Blog > Komentarze do wpisu
Nie piszę

Niestety, tematów na wpisy mi brakuje, czasu zresztą też. Właśnie z przerażeniem odkryłam, że dziś już czwartek. Powoli zbliżają się szóste urodziny "Gertrusi". Być może w tej okolicy wena twórcza powoli się wypala :(

Coś mnie marazm ogarnia, chociaż za oknem taka piękna złota jesień. Tylko co z tego, skoro dziś spędzam 10 godzin w zaciemnionych pomieszczeniach, aktualnie nawet z matowymi szybami i nieotwieralnymi oknami:(

W temacie żywieniowym nastąpił chwilowy pat. Co prawda staramy się pilnować unikania słodyczy, ale co z tego, skoro Pasia wprowadziła dywersję i w poniedziałek Truśka przytargała do domu wielką pakę popcornu z Biedronki- też na co dzień zakazany, chociaż słony.

W temacie ogarniania zajęć szkolnych i pozaszkolnych może wreszcie uda nam się wyjść na prostą, bo "zmaterializowały" się w końcu "zaginione" drugie tańce. Co prawda Córka przytargała wczoraj kolejną karteczkę- tym razem z propozycją gry w szachy, czego Truś naturalnie na tentychmiast zapragnął. OK, niech będą jeszcze szachy. Mam nadzieję, że wszyscy organizatorzy owych dodatkowych zajęć w odpowiednim momencie upomną się o swoje pieniądze, bo ja tego nie ogarniam- ani komu ani ile ani do kiedy!

Ślubowanie pierwszaków przełożono z 14.10. na 16.10- początek w kościele o 9.00- informacji, czy rodzic ma na ten dzień zaplanować sobie wolne lub spóźnienie do pracy czy też może działać będzie szkolna świetlica na razie nie podano. Bo jak wiadomo rodzic dziecka z klasy pierwszej podstawówki musi być dyspozycyjny.

Trzymajcie się ciepło.

PS
Wróciłam do domu, nawrzeszczałam, popłakałam się ze zmęczenia i bezsilności i poczytałam Dziecku "Gdzie jest wydra" (zupełnie niechcący znowu trafili się nam Mizielińscy) i zasiadłam do dalszej pracy. A Córce wypadł drugi ząb- czeka teraz na liściu storczyka na parapecie na przybycie wróżki-zębuszki- na liściu, żeby był wyżej i żeby wróżka go nie przeoczyła.

czwartek, 10 października 2013, dsmiatek

Polecane wpisy

  • Minął sierpień, mija wrzesień

    A ja nie mogę znaleźć czasu na bloga. Wraz z początkiem roku szkolnego zaczęła się codzienna gonitwa. Niby tylko jedno dziecko mam na stanie, a do pracy rano wy

  • Z powrotem w domu

    Wszystko co piękne kiedyś musi się skończyć. I nie inaczej jest z wakacjami AD 2018- właśnie przechodzą do historii. Wczoraj wróciliśmy z dwutygodniowej laby na

  • Migawki z Francji

    Żeby nie było,że tylko mandaty będziemy wspominać... Dobrych i pięknych wspomnień zdecydowanie jest więcej, niż kosztują mandaty. Mam niedosyt Paryża, chciałaby

Komentarze
2013/10/11 10:15:45
Też z płatnościami juz nie ogarniamy... dzis sobie przypomniałam, ze do wczoraj przedszkole. Ubezp szkolne nosze już drugi miesiąc, mam nadzieję, że jeszcze można zapłacić... przedszkolne płaciłam we wtorek (a było do 30.09).
Fajnie, że Trus taki chętny na zajęcia, przynajmniej w domu czy swietlicy się nie nudzi czekając na rodziców. A aporpos dyspozycyjności, to nas ratuje niania, i w sumie dlatego własnie Piotrus ma nadal nianię a nie poszedł do żłobka. Niania ratuje całą rodzinę, a raczej naszych pracodawców, przed wiecznymi zwolnieniami :-)