Blog > Komentarze do wpisu
Pasowanie - ślubowanie

Byłem ci ja z Dzieckiem na pierwszej poważnej szkolnej uroczystości: pasowaniu na pierwszoklasistę połączonym ze ślubowaniem tychże. Wielka sala - pełno dzieci - występy artystyczne - smrodki dydaktyczne i narodowe - tłum rodziców z komórkami zasłania wszystko naiwnym ludziom którzy przyszli z obiektywami długoogniskowym żeby fotografować dyskretnie i nikomu nie przeszkadzając. Stąd relacja fotograficzna raczej jest skromna. 

Dziecko całkiem radośnie ogląda występy z królową Jadwigą, która (chyba nie całkiem historycznie) jest cną nadzwyczaj i zajmuje się głównie odwiedzaniem szpitali, przytułków i pocieszaniem ubogich: 

 

Następnie ślubowanie (oczywiście złośliwe komentarze za kulisami  - Jadwiga and comrades - odnosiły się jakby do bardziej współczesnej postaci historycznej):

Potem nastąpiły dalsze atrakcje artystyczne (nawet pierwszaki występowały i skandowały, wykazały przy tym całkiem dużą siłę głosu - potrafiły zagłuszyć ulewę bębniącą w dach oraz szum całej reszty szkolnej gawiedzi, ale to w końcu 4 pierwsze klasy - siła luda):

 

A na koniec Dziecko rozdziało się z tuniczki (wyglądała całkiem jak mały harcerzyk), żeby wysłuchać jeszcze jakie zadania czekają młodych Polaków oraz obowiązki uczniów 155 SP:

Na końcu pozostała jeszcze przyjemna część - poczęstunek. A jako bonusik Truśka przez to, że skończyła wcześnie, a Truśki Mama też miała czas (bo po dyżurze) były jeszcze odwiedziny w przedszkolu - całkiem miłe, z wręczeniem zabawek i miłym spotkaniem z przedszkolakami, które jak się okazało wciąż Truśkę pamiętają. 

A mnie pozostała chwila melancholii, że to ostatni raz, i że przecież przed chwilą też ślubowałem - wiernie - bratnim narodom - socjalistycznej ojczyźnie - honorowi SP 12 im. LWP. 

Pozdrawiam nostalgicznie,

nie-dsmiatek

piątek, 18 października 2013, dsmiatek

Polecane wpisy

  • Grudzień

    No cóż, ostatnie notki dotyczą jakby początku listopada, a tu już grudzień w połowie. Co prawda coś tam trafiło do "Paryża i Bretanii"- jak ktoś przyuważył, to

  • Zamek Czocha w drodze powrotnej

    Trochę trzeba było tej drogi nadłożyć, albowiem zamek Czocha już całkiem niedaleko niemieckiej granicy się znajduje, ale teraz przynajmniej wiemy, gdzie go loka

  • Tajemnicza Świątynia Wang

    Mgła izapadający przedwcześnie zmierzch-w takiej sceneriizwiedzaliśmy nordycką świątynię Wang. Dokładnie taki widok jak powyżej ukazał nam się, gdy wyszliśmy z

Komentarze
2013/10/19 21:05:32
Nie spodziewalam sie, ze to taka uroczystosc z tunikami i czapeczkami o_O nie znalam czegos takiego z wlasnych czasów szkolnych w Polsce.
-
2013/10/21 14:30:10
Prawda...? to tak niedawno było jak i ja ślubowałam :) Fajnie wyglądają w tych pelerynkach i czapeczkach. U nas też, mamusie z aparatami w komórkach dominowały. Rożki u Was też były, te ze słodkościami?
-
2013/10/24 21:33:15
a co mają wygrawerowane na medalach?