Blog > Komentarze do wpisu
Szczęśliwi godzin nie liczą

I w myśl tej zasady, po małej rozpaczy śniadaniowej (Truś łzy lał z powodu różnic w kwestii jedzenia jajka sadzonego oraz spróbowania homeopatycznej ilości szynki- jajko po dłuższych pertraktacjach przeszło, szynka na razie nie), zostawiwszy w domu zegarki (komórki się nie liczą, były głęboko ukryte w plecaku) osiodłaliśmy nasze dwukołowe rumaki i pojechaliśmy przed siebie. Kąpiąc się w promyczkach jesiennego słońca zahaczyliśmy o plac zabaw w parku AWF-u, gdzie Truś pochwalił się przez Tatą nowymi umiejętnościami przechodzenia na rękach:

i wyłażeniu na dach rury:

Potem krótki piknik owocowo-orzechowy nad Wisłą akurat w samo południe (właśnie biły na Anioł Pański dzwony na Skałce):

Dłuższy postój na placach zabaw i innych atrakcjach w Parku Jordana:

Przejazd przez Rynek, Planty na obiad w ulubionej Truśkowej knajpie:

I znowu jazda na Wisłą z promyczkach zniżającego się już słońca, chwila zabawy na placu zabaw i w liściach w Parku AWF-u, tropienie i doprowiantowanie wiewiórek i po przejechanych 22 kilometrach i ponad sześciu (nie liczonych oczywiście ;-)) godzinach na powietrzu (pytanie czy świeżym- jak na krakowskie standardy chyba nie było najgorsze, bo sezon grzewczy jeszcze w pełni nie wystartował, a wyżowa pogoda i lekki wiatr rozwiewa trujące opary) powróciliśmy do domu.

Szczęśliwi? Chyba tak:-)

PS
Dla zainteresowanych- na "francuskim" blogu pojawił się drugi wpis:-) 

sobota, 05 października 2013, dsmiatek

Polecane wpisy

  • Grudzień

    No cóż, ostatnie notki dotyczą jakby początku listopada, a tu już grudzień w połowie. Co prawda coś tam trafiło do "Paryża i Bretanii"- jak ktoś przyuważył, to

  • Zamek Czocha w drodze powrotnej

    Trochę trzeba było tej drogi nadłożyć, albowiem zamek Czocha już całkiem niedaleko niemieckiej granicy się znajduje, ale teraz przynajmniej wiemy, gdzie go loka

  • Tajemnicza Świątynia Wang

    Mgła izapadający przedwcześnie zmierzch-w takiej sceneriizwiedzaliśmy nordycką świątynię Wang. Dokładnie taki widok jak powyżej ukazał nam się, gdy wyszliśmy z

Komentarze
2013/10/06 19:56:36
nie ma to jak dzień z mama tylko niech jej pani nie rozpusci da pani nie zły wycisk jedno przyznać trzeba jest pani wspaniałą matką dla Truśki [ zośki]widać to po jej uśmiecnietej mińce
Marta
-
2013/10/10 12:43:57
wypady z rodziną zawsze są ciekawe :)