Blog > Komentarze do wpisu
Wakacje- kiedy to było!

Czwartek to dla mnie dzień ciężki, albowiem pracuję 10 godzin  z półgodzinną przerwa na ;przemieszczenie się ze szpitala do przychodni. Wracam tak zmęczona, że mam tylko jedno marzenie- herbatka, ciepły tost i żeby nikt ode mnie niczego nie chciał. I żeby jeszcze ta herbatkę i tosta ktoś mi podał. Niestety niedoczekanie- w domu zwykle w porze mojego powrotu pustka (Truś z Tatusiem na basenie, Ciech na treningu, a Paweł?- któż to wie..). Ale dzięki temu spełnia się jedna z części marzenia- przez jakiś czas nikt ode mnie niczego nie chce. I jak już skończę się zżymać na nieporządek, jak już doładuję i puszczę zmywarkę (nie rozumiem, czemu nie dało się od razu dopakować jej tymi kilkoma talerzami i nastawić, tylko musiały one poczekać na mój powrót), jak zdobędę kawałek miejsca na stole, jak sprzątnę Trusiowe zabawki (książeczki, kredeczki, kasztanoludki, liście etc), jak wyrzucę zostawiony jak zwykle na pralce rdzeń z papieru toaletowego, to mam jeszcze chwilkę na delektowanie się tostem i ciepłą herbatą. 
A ponieważ niczym zawodowym już się zająć nie mogłam, bo oczy wysiadają i umysł nie pracuje, to dziś postanowiłam powrócić do wakacyjnych wspomnień i zainaugurować nowego wakacyjnego bloga. 
Tadaaam! Pierwszy wpis na "francuskim" blogu już jest- zaglądnijcie i wypatrujcie kolejnych:

http://trusiawprowansji.blox.pl 

czwartek, 03 października 2013, dsmiatek

Polecane wpisy

  • Grudzień

    No cóż, ostatnie notki dotyczą jakby początku listopada, a tu już grudzień w połowie. Co prawda coś tam trafiło do "Paryża i Bretanii"- jak ktoś przyuważył, to

  • Zamek Czocha w drodze powrotnej

    Trochę trzeba było tej drogi nadłożyć, albowiem zamek Czocha już całkiem niedaleko niemieckiej granicy się znajduje, ale teraz przynajmniej wiemy, gdzie go loka

  • Tajemnicza Świątynia Wang

    Mgła izapadający przedwcześnie zmierzch-w takiej sceneriizwiedzaliśmy nordycką świątynię Wang. Dokładnie taki widok jak powyżej ukazał nam się, gdy wyszliśmy z

Komentarze
2013/10/04 13:17:38
Jak ja to dobrze rozumię - to porozwalane wszędzie klocuszki, ubrania, książeczki, ludziki... Sprzątam, segreguję, oddaje innym...a tego wszystkiego ciągle tyle... czuję się bezradna.
Cudownie,że pojawił się blog o Prowansji, już miałam prosić o jakąś obszerniejsza relację z wakacji, a tu proszę jest. Pozdrawiam Monika
-
2013/10/05 17:48:54
prosze si nie martwić każdy tak ma nie pani jedna a Trusia potrzebuje mamy proszę sie nie dziwić nie długo będzie jej pani nie potrzebna bo będzie dorosła za przeproszeniem