Blog > Komentarze do wpisu
"Młodość to stan ducha"

Tak głoszą całkiem fajne reklamy z Ojcem Leonem Knabitem (chyba?).
Mój duch jednak najwyraźniej osłabł chwilowo, czuje się stary, brzydki i gruby, a ja także samo wraz ze swym duchem:( Ale spoko, na pewno to stan przejściowy, po dzisiejszym marudzeniu mam nadzieję jutro zaserwować wam porcję pięknych zdjęć i wspomnień z pięknych miejsc, które odwiedziliśmy w ubiegłym tygodniu. A dziś jeszcze siedzę sobie w dołku głębokości średniej, przywalona zaległościami w pracy spowodowanym urlopem (ale to przecież tylko tydzień był!), wskazaniami wagi łazienkowej (nie żeby były wyższe, ale też nic a nic nie spadły, a i tak są zdecydowanie za wysokie), tym, co widzę w lustrze (a chciałabym zobaczyć odrobinkę inne odbicie) oraz, może najbardziej, aktualnościami polityczno-gospodarczymi, od których szczęśliwie przez tydzień byłam odcięta. I chociaż po powrocie wcale tak ochoczo nie uzupełniam braków wiedzy w powyższym temacie, to jednak dopada mnie ona wbrew mej woli i chwilami sprawia, że chciałabym uciec gdzie pieprz rośnie. I jeszcze to agresywnie zabudowujące się najbliższe otoczenie, prawie na każdym wolnym skraweczku wyrasta jakieś betonowe bloczysko. Niedługo trudno będzie oddychać, już mam wrażenie, że się duszę na swoim osiedlu:-(

No tom sobie pomarudziła ździebeczko. Ale obiecuję, jutro będzie lepiej. A w sobotę Truś wraca z Leśnej Przygody- z powodu braku zasięgu nie mamy z nią od niedzieli kontaktu- tęsknię zatem sobie :-(

czwartek, 07 lipca 2016, dsmiatek

Polecane wpisy

  • Jak kto, już grudzień?!!!

    Czyli zaraz 2017 rok odejdzie do historii, a ja się jeszcze do końca nie zdążyłam z nim zaprzyjaźnić! No ale poszukajmy dobrych stron grudnia- adwent- czas przy

  • Malinne, czyli kolejna wycieczka sentymentalna

    No tak, znowu miejsce, które już nie raz nas gościło. Miejsce oswojone i bardzo lubiane- tu spędzaliśmy dwa zimowe urlopy na nartach- bajka:-) Kiedyś jeździliśm

  • Znowu w Słowackim Raju

    I kolejny raz Sucha Bela- no bo trzeba pokazać ten piękny szlak tym, co byli z nami, a jeszcze Suchej Beli nie zaliczyli. Cóż, my sobie utrwaliliśmy to miejsce