Blog > Komentarze do wpisu
Pikniki

Jakoś tak się ostatnio rozpiknikowaliśmy. Pamiętam jak parę lat temu Trusia marzyła, żeby się wybrać z kocykiem i koszem w wałówką do parku, rozłożyć gdzieś na trawie w cieniu i po prostu posiedzieć. Kiedyś wciąż brakowało nam na to czasu, ale wreszcie i dla nas przyszła pora na leżakowanie w plenerze. Co prawda brakuje nam prawdziwego kosza piknikowego, który jest moim marzeniem od dawien dawna, a Trusiowym od paru lat, ale może kiedyś i kosz zakupimy. A póki co zabieramy koc i coś do przekąszenia i rozkładamy się- np z Bunią i Łucją w pobliskim Ogrodzie Doświadczeń:

Albo wczoraj na Pikniku Lotniczym- łącząc przyjemność poleniuchowania na trawie z podziwianiem powietrznych akrobacji:

A poza tematem- w sobotni poranek takie oto dwa "ogłoszenia" zastaliśmy na stole:

I tak też było, jak stało napisane;-)

Wkrótce, mam nadzieję, kolejne wpisy, bo trochę się tematów zebrało- choćby relacja z czerwcowej "majówki", którą spędziliśmy w Górach Stołowych.
No i ważna uroczystość- pewien mały Człowiek zwany Łucją, Lulisiem, albo Iju (tak sama o sobie mówi) skończył w międzyczasie 2 lata!

niedziela, 25 czerwca 2017, dsmiatek

Polecane wpisy

  • Dzień trzeci- ostatni

    Trzeci dzień troszkę był już skażony wyjazdowym stresikiem- głównie moim, bo to ja cierpię, jak odrywam się od ziemi, Truś i P. bawili się tak samo dobrze, jak

  • Dzień drugi

    Drugiego dnia Truś zaciągnął nas na Djurgarden do Vasamuseet. Co prawda wspaniały okręt wojenny, który zatonął zaraz po wypłynięciu z portu w 1628r. (płynąc zre

  • Sztokholm

    Plan został wykonany:-) Truśka planowała wizytę w Muzeum Waza i wesołym miasteczku, zakup pamiątek dla koleżanek oraz koniecznie mrożony jogurt w swojej ulubion