Blog > Komentarze do wpisu
A miało być tak pięknie...

Plany na sobotę miały być przyjemne- taka odskocznia pomiędzy dwoma dniami dyżurów. Mieliśmy rano odebrać Trusię z obozu i wybrać się gdzieś w jakieś małe górki. Hera miała się wybiegać w plenerze, my- pooddychać lasem, pogapić się na góry i niebo i pobyć ze sobą. Tymczasem życie płata nam od czasu do czasu figla i sprowadza do parteru. Przypomina, że nie jesteśmy niezniszczalni i nie zawsze wystarczy zacisnąć zęby, łyknąć szybko tą, co zwykle tabletkę i przekonać siebie, że damy sobie radę.
Rzeczywistość okazała się taka, że po Trusię pojechał tylko P., zaś jak prosto z pracy na dyżurze powlokłam się na SOR, gdzie spędziłam upojne godziny do popołudnia pod kolejnymi kroplówkami, mającymi zwalczyć sakramencki ból głowy i mdłości. Nawet u "siebie" na tomografii wylądowałam. Do domu ostatecznie wróciłam o 15-tej, a pozostałą część czasu głównie przedrzemałam. Dziś zaś, z nowymi siłami, chociaż wciąż jeszcze czuję się trochę wymięta, wróciłam na dyżur.
Cóż, bywa i tak:-(
Mam nadzieję, że Truś i P. dobrze spędzą niedzielę na Etnomanii. I zrobią chociaż parę fajnych zdjęć, żebym im mogła pozazdrościć;-)

niedziela, 16 lipca 2017, dsmiatek

Polecane wpisy

  • Skansen w Zubercu w drodze powrotnej

    Na naszą ostatnią górską wycieczkę (i zdaje się, że na Deresze takoż) nie zabraliśmy aparatu. A zwłaszcza ta ostatnia dała nam się mocno w kość, bo i trasa nie

  • Jeszcze Słowacja

    To już końcówka- ponieważ niechcący skasowałam sobie zdjęcia własne z komórki zostały jeszcze tylko dwie relacje. Obie pozagórskie. Jedna z tradycyjnych rozrywe

  • 12.01.2018

    Powinnam coś napisać. Choćby wspomnieć dzień sprzed 12 lat, kiedy po raz czwarty zostałam mamą. Mój mały chłopczyk miałby dziś 12 urodziny. Jakby wyglądało nasz

Komentarze
2017/07/16 12:04:09
zdrówka
-
2017/07/16 20:52:50
Zdrówka, i zwolnienia tempa, kiedyś podobnie padałam na twarz, i od jakiegoś czasu nie działa mi jeden błędnik.